26 grudnia 2009

Avatar

Zapostowano w Ogólne o 22:00:44

Veni, vidi, vici.
Zasłyszane gdzieś określenie "Pocahontas w kosmosie" poniekąd pasuje. Poniekąd, albowiem rozmach Avatara jak dla mnie jest porównywalny z dosłownie kilkoma innymi produkcjami, a jedną z nich jest inne dzieło tego samego pana, Titanic. Na plus trzeba dodać, że Avatar jest zdecydowanie mniej ckliwy niż Titanic (albo też ja stwardniałam ostatnio ;) ).
Sama treść i przesłanie raczej bez rewelacji, zaskakujących zwrotów akcji nie odnotowano, dramatycznych przemian psychicznych bohaterów również. Szczerze mówiąc na polu "widz się identyfikuje z bohaterami" (przynajmniej w moim przypadku) Cameronowi specjalnie się nie udało. Tak więc jest to prosta w sumie historia - ale za to jak pokazana! Dlatego film jednak mi się podobał - wizualna oprawa rzeczywiście jest porywająca i choć brakuje temu światowi (z punktu widzenia grania wyobraźnią i tworzenia zupełnie niesamowitego miejsca) trochę do światów Miyazakiego choćby, to mimo wszystko jestem pod dużym wrażeniem.
Film nie kula się w zwariowanym tempie, jeśli już to ciut w drugą stronę - ale nie jest to dla mnie wada.
Z całą pewnością znajdą się tacy, którzy suchej nitki na nim nie zostawią i muszę przyznać że o intelektualnej uczcie tudziez filmie zostającym gdzieś pod skórą trudno tu mówić - ale pozycja do obejrzenia obowiązkowo w kinie to jest. I jeśli to faktycznie jest początek nowej epoki filmów 3D, to ja jestem na TAK.

Komentarze »

  1. Paweł Ciupak powiedział(a),

    26 grudnia 2009 o 22:27:49

    Jezuchryste, co to, dzisiaj była tego premiera, że wszyscy o tym dziś piszą? ;/

  2. Wasacz powiedział(a),

    26 grudnia 2009 o 23:10:31

    PC: Wczoraj ;)

  3. Cachotterie powiedział(a),

    27 grudnia 2009 o 13:00:27

    Tutaj już jakiś czas grają (10 dni chyba), ale akurat wczoraj się wybrałam to wczoraj napisałam.
    BTW, serio - nikt nie zmusza czytać jak Ci się nie podoba albo nudzi :)

  4. Łukasz Horodecki powiedział(a),

    28 grudnia 2009 o 19:07:57

    Zastanawia mnie jedna rzecz - czy zwykłe okulary nie przeszkadzają w założeniu/używaniu tych od 3D? Wybieram się do kina i nie chcę wtopić :)

  5. Paweł Ciupak powiedział(a),

    28 grudnia 2009 o 19:18:58

    @Łukasz Horodecki: Nie, nie przeszkadzają. Wypróbowane na mojej osobie ;p.

  6. gim powiedział(a),

    30 stycznia 2010 o 15:23:06

    avatar imax (dmr) vs cinema-city

    O avatarze na joggerze pisało już co najmniej kilka osób.
    Właściwie przez przypadek byłem na avatarze 2 razy, w sumie nie miałem ochoty na ten temat pisać, ale niech mi tam.
    Poniekąd skłonił mnie do tego wpis koniczynka. Nie zamierzam[.[...]

Dodaj komentarz